Jakie wybrać miejsce?

Jeśli dziecko ma ponad rok i waży więcej niż 9 kg, najlepiej posadzić je w foteliku twarzą do przodu. Taka pozycja uniemożliwi dziecku swobodne poruszanie się po samochodzie, co również wpłynie pozytywnie na bezpieczeństwo malca. Jeśli podróżujemy statkiem, nie warto siadać na dziobie lub rufie, bo tam turbulencje i bujanie jest największe. Najlepiej przebywać na pokładzie, skąd widać horyzont. Planując podróż samolotem, najlepiej kupić miejsca nad skrzydłami, gdyż tam jest z reguły najspokojniej. Ponadto najlepiej ustawić siedzenie w taki sposób, by dziecko było w pozycji prawie leżącej. Jeśli miejsca obok są wolne, można się położyć i przespać większą część podróży. Spacerowanie po pokładzie samolotu nie jest wskazane, gdyż zazwyczaj kończy się to mdłościami. Najlepiej ruch ograniczyć do niezbędnego minimum i przeczekać podróż na swoim miejscu. Sen podczas podróży to najlepsze rozwiązanie, gdyż uśpiony umysł nie rejestruje żadnych rozbieżności.

Jeśli chcemy złagodzić objawy choroby lokomocyjnej, można pozwolić dziecku usiąść na jakiś czas na środkowym siedzeniu, aby pomiędzy dwoma fotelami z przodu albo ponad ich oparciami widział drogę. Warto zachęcać dziecko do skupiania wzroku na mijanych budynkach, samochodach albo horyzoncie. W takich przypadkach oko widzi przez długi czas ten sam ruch, dzięki czemu mózg nie dostaje przez pewien czas błędnych informacji. Jeśli dziecko jest już na tyle duże, że może siedzieć z przodu, warto od czasu do czasu zamieniać się z nim miejscami.